O gashh....
Nie rozumiem tegoo....
Opowiem wam, co dzisiaj się przydarzyło mnie i mojej naj (katrina5)
No więc tak, Pojechałyśmy dzisiaj na zbiórkę na harcerstwo ..;P Robiliśmy jakieś plakaty itp...
Które będziemy wieszać w szkole..;o
Po zbiórce poszłyśmy do sklepu.;P
No i Moja naj kupiła se chipsy a ja lizaka...
No i wychodzimy ze sklepu poszłyśmy na parking ...
Stoimy i czekamy na jej tatę..
I nagle Patrzymy a jakiś pijany Gościu idzie..;D
Gapi się na nas i idzie w naszą stronę ...;o
Stanął przed nami i zaczął się gapić jakby nigdy nie widział człowieka który się obrzera chipsami..;o
I do nas ,,smacznego,, Ale to wyglądało jakby chciał powiedzieć raczej ,,mogę jednego,, no i jeszcze raz się spojżał na te chipsy i poszedł...uufff....;D
A gapił się jakby się miał zaraz rzucić! ;D
hahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahaha...;D:D:D:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz